Kontakt

tel.+48 510 843 657

kompaskryzysowy@gmail.pl

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Wiadomość wysłana - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

przy pomocy 

Źródła

Kompas Kryzysowy

Sinciang jest regionem autonomicznym w Chinach i stanowi około 1/6 terytorium kraju. Jego rozległe i zasobne tereny znajdują się na północnym-zachodzie Państwa Środka i są połączone ze światem Jedwabnym Szlakiem, czyli dawną drogą handlową łączącą Chiny z Europą i Bliskim Wschodem. Gwarantuje to regionowi dostęp do strategicznych zasobów Azji Środkowej i Syberii. Dla bardzo ambitnej Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) Sinciang jest kluczowym regionem w jednym z jej najważniejszych programów polityki zagranicznej – „Inicjatywie Pasa i Szlaku” (jej głównym celem jest reaktywacja Jedwabnego Szlaku).

 

Chiny Sinciang
14 lipca 2022

Powrót do Strony Głównej

Powrót do Bazy Kryzysów

Sinciang jest regionem autonomicznym w Chinach i stanowi około 1/6 terytorium kraju. Jego rozległe i zasobne tereny znajdują się na północnym-zachodzie Państwa Środka i są połączone ze światem Jedwabnym Szlakiem, czyli dawną drogą handlową łączącą Chiny z Europą i Bliskim Wschodem. Gwarantuje to regionowi dostęp do strategicznych zasobów Azji Środkowej i Syberii. Dla bardzo ambitnej Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) Sinciang jest kluczowym regionem w jednym z jej najważniejszych programów polityki zagranicznej – „Inicjatywie Pasa i Szlaku” (jej głównym celem jest reaktywacja Jedwabnego Szlaku).

 

 

Sinciang w statystykach

Wzrost międzynarodowych wpływów ChRL jest jednak utrudniony ze względu na etno- polityczny konflikt między władzą centralną i większością etniczną Han, a zamieszkujących te tereny populacją kilku narodowości muzułmańskich – głównie pochodzenia tureckiego. Spośród nich około 12 milionów stanowią Ujgurzy, a ponad 2 miliony to Kazachowie. Właśnie te dwie nacje najgłośniej wyrażają niezadowolenie z modelu państwa zdominowanego przez ludność Han, który promuje KPCh (Komunistyczna Partia Chin).

 

 

Od czego się zaczęło?

Aby lepiej zrozumieć panującą tam sytuację, warto przyjrzeć się tłu historycznemu.  W 1759 roku Sinciang weszło w skład terytorium Chin. Prowincja otrzymała nową nazwę, która przetrwała do dziś i oznacza „nowe kresy”. W 1865 roku autochtoni zaczęli się sprzeciwiać panowaniu chińskiemu i wybuchła rebelia. Region „Xīnjiāng” uniezależnił się i znalazł pod panowaniem Jakuba Bega, który ogłosił się chanem, nawiązując tym do dawnych tytułów, które nosiły głowy państwa w krajach azjatyckich. Rządził despotycznie. Pod panowaniem Bega nastąpiło zbliżenie z Rosją, z którą zawarto w 1871 roku międzypaństwową umowę.

Władza Jakuba Bega nad regionem nie trwała jednak długo, gdyż już w latach 1875-1877 Chińczycy odzyskali kontrolę nad prowincją. Później również wycofali się i Rosjanie, którzy mimo to zachowali bardzo duże wpływy w rejonie. Co ciekawe, region ten w przeszłości dwa razy ogłaszał swoją niepodległość. Na początku jako Pierwsza Republika Wschodniego Turkiestanu, potem jako Druga Republika Wschodniego Turkiestanu. Obie Republiki zostały jednak zlikwidowane przez Chiny w 1934 i 1946 roku. Od chwili przejęcia Sinciangu rządząca partia – Komunistyczna Partia Chin – poddaje lokalne mniejszości narodowe ścisłej i bezwzględnej polityce, która ogranicza możliwość wyrażania tożsamości narodowej i autonomicznych aspiracji. W latach 2008-2014 nastąpiło wiele gwałtownych i niebezpiecznych starć policji z miejscową ludnością, masowych protestów oraz groźnych ataków terrorystycznych. Niestety, w 2016 roku aparat państwowy Chin jeszcze bardziej zaczął zaostrzać represyjną politykę.

 

 

Represje wobec mniejszości

W 2017 roku miała miejsce rozbudowa sieci obozów reedukacji politycznej. Zaczęto w nich osadzać – i robi się to aż do dziś – Ujgurów, Kazachów oraz inne mniejszości. Więźniowie są zmuszani do wyrzeczenia się swojej religii i tożsamości etnicznej. Są też jednocześnie poddawani „praniu mózgu” za pomocą oficjalnej propagandy. Jak się okazuje, ogromne liczby więźniów nie są tam kierowane z powodu popełnionych przestępstw, a ze względu na zachowania, które w większości cywilizowanych państw uchodzą za normalne czy wręcz oczywiste, np. praktykowanie religii lub utrzymywanie więzi z zagranicą. Więźniowie obozów często przetrzymywani są w tragicznych warunkach. Poddaje się ich torturom, pozbawia opieki zdrowotnej, a nawet głodzi. Osadzeni Ujgurzy zmuszani są do niewolniczej pracy w fabrykach. Niestety często są to fabryki znanych światowych marek pochodzących z naszej części świata. Mówi się, że ujgurscy robotnicy przymusowi stają się coraz ważniejsi dla gospodarki Sinciangu, a nawet samych Chin. Według szacunków w 2020 roku na terenie Sinciangu znajdowało się już ponad 380 obozów.

 

 

Aktualnie najmłodsze pokolenie nie jest w stanie opanować swojego ojczystego, ujgurskiego języka. Program nauczanie jest prowadzony w języku mandaryńskim. Młodzież jest umieszczana w internatach z dala od rodzin i rdzennych społeczności.

Również bieda w tym regionie coraz bardziej wzrasta. Według danych UNICEF Sinciang jest prowincją, która ma najwyższy wskaźnik ubóstwa w Chinach wynoszący 9,9 procenta. Rząd faworyzuje ludność Han i eksploatuje zasoby Sinciangu w sposób charakterystyczny dla państw kolonialnych (głównie na potrzeby gospodarki państwowej i z korzyścią dla większości Han)

 

 

Z antropologicznego punktu widzenia

Przedstawione powyżej wszystkie aspekty nieludzkiej, zawzięcie rygorystycznej polityki KPCh, wskazują na ich zamierzony i długotrwały cel usunięcia ujgurskiej tożsamości etnicznej, a także możliwości godnego życia w Sinciangu. Pewien antropolog, Adrian Zenz, przeprowadził badania nad brutalną i bezwzględną polityka KPCh. Doszedł do wniosku, że chińskie władze dopuszczają się ludobójstwa (zgodnie z definicja zawarta w  „Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa” przyjętą przez ONZ w 1948 roku). Sytuacja w Sinciangu stała się katastrofą humanitarną i przypomina najgorsze tego typu kryzysy z przeszłości. Powinniśmy więc, w miarę naszych możliwości, okazać Ujgurom wsparcie i zbiorową solidarność.

 

                                                                                             Zuzanna Kostykowska